facebook

Artykuły

Brexit: Kim są prawdzi sabotażyści niszczący NHS

Po żałosnej kampanii propopagującej Brexit najcenniejsza instytucja narodowa pozbędzie się z UK europejskich lekarzy. To zniszczy NHS. Czy stać nas na to, żeby do tego dopuścić?

Kim są prawdziwi sabotażyści? Czy to ci, którzy chcą, aby Brexit był właściwie zlustrowany przez parlament, aby zapobiec katastrofalnej rozwiązaniom, które mogłaby zniszczyć gospodarkę i system świadczeń socjalnych? Czy też ci, którzy przez swoją bigoterię, ideologiczną nadgorliwość i zwyczajną, ale potężną głupotę, niszczą tkankę służb publicznych, od których wszyscy jesteśmy uzależnieni?

Brytyjska służba zdrowia jest wspierana przez 12 000 lekarzy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Bez nich nasza najcenniejsza instytucja narodowa – NHS – która nas leczy, kiedy jesteśmy chorzy lub ranni, troszczy się o nas w naszych ostatecznych chwilach – załamie się. Powinniśmy więc być nieco zaniepokojeni, mówiąc łagodnie, że prawie połowa z lekarzy z Europy rozważa opuszczenie kraju, a co piąty już podjął decyzję i wprowadza ją w życie.

Cóż za ironia. Uczestnicy kampanii brexitowej podjęli działania obliczone na wygranie referendum, oparte na mieszaninie szkodliwych kłamstw i półprawd. Jednym z najbardziej uderzających fałszów było dodatkowe 350 milionów funtów tygodniowo na NHS po naszym wyjściu z UE. Zamiast tego będziemy mieli exodus lekarzy, którzy naszej służbie zdrowia są desperacko potrzebni.

I czy można winić lekarzy za to, że opuścić UK? Od wielu lat mamy do czynienia z robieniem kozłów ofiarnych z imigrantów, aby zatrzeć odpowiedzialność banków, podatników, nieobliczalnych korporacji, biednych pracodawców, właścicieli ziemskich, neoliberalnych polityków i wszystkich innych, którzy spowodowali nędzę i poczucie zagrożenia Wielkiej Brytanii. Pozytywny wkład imigrantów został niemal całkowicie wyeliminowany z publicznych dyskusji. Kampania osiągnęła szczyt podczas referendum. Wtedy imigranci byli przedstawiani jako potencjalni przestępcy, gwałciciele, mordercy i terroryści. A to skutkowało falą zbrodni na tle nienawiści na ulicach. Czy trzeba się zastanawiać nad tym, dlaczego europejscy lekarze nie czują się teraz szczególnie mile widziani w Anglii?

To najgorszy z możliwych czas na masowe odejścia lekarzy. NHS jest w tak fatalnym stanie, jak nigdy dotąd od czasu powstania. Jest rozdrobniony przez proces urynkowienie i prywatyzacji. Poddawany jest coraz większej presji z powodu drastycznego obniżenia się budżetów opieki społecznej, podczas gdy obywatele żyją dłużej. Upadek morale – z powodu prywatyzacji, niedoborów kadrowych i cięć – dotyczy wszystkich lekarzy, niezależnie od tego, gdzie się urodzili. Ostatnie badania pokazują, że dwie trzecie lekarzy rozważa wyjazd. Konsekwencja? Musimy szukać zagranicznych lekarzy. Jest to powtarzająca się ironia rządów konserwatywnych. Po pierwszych pięciu latach rządów koalicyjnych drastyczne cięcia w miejscach dokształcania pielęgniarek skłoniły NHS do szukania pielęgniarek za granicą.

Zamiast sprawiać, by nasi ratujący życie lekarze z Europy czuli się niemile widziani, powinniśmy skupić się na tym, jak możemy opodatkować bogate osoby i duże firmy, abyśmy mogli więcej zainwestować w naszą NHS? Powinno być jasne, kim są prawdziwi sabotażyści. Już zadali nieobliczalne szkody naszej strukturze społecznej, naszym usługom publicznym, naszej gospodarce i naszej pozycji międzynarodowej. Pytanie brzmi: jak możemy zapobiec tym, że zadadzą jeszcze więcej szkód?

Owen Jones z The Guardian

Leave a Reply