facebook

Artykuły

Każda z nas jest wiedźmą, w każdej z nas jest siła

Każda z nas jest wiedźmą, w każdej z nas jest siła

Co roku o tej porze, kiedy żegnamy się z październikiem, rozpoczyna się na nowo dyskusja na temat tego, czy powinniśmy ulegać zachodnim modom i świętować Halloween, czy też pozostać przy rodzimej słowiańskiej tradycji Dziadów, a może zaprzeczyć obu i skupić się na celebrowaniu Święta Zmarłych. Niezależnie od naszego zdania na ten temat na ulicach spotykamy zaś bawiące się „czarownice”. Tym razem nie chcemy namawiać was do dyskusji na temat tego czy to „wypada”, czy nie. Chcemy wam pokazać, że każdej kobiecie jest coś z wiedźmy i co więcej płynął z tego same pożytki.

W każdej kobiecie drzemie potężna siła, bogactwo dobrych instynktów, moc twórcza oraz odwieczna prastara mądrość”. C.P. Estés „Biegnąca z wilkami”

Clarissa Pinkola Estés, pisarka i dyplomowany psychoanalityk, wychowana w poszanowaniu tradycji i w bliskości z naturą, wiele lat poświęciła na zbieranie baśni i opowieści, które potem wykorzystała w pracy z pacjentami i w swoich książkach. W swojej pracy „Biegnąca z wilkami” zawarła opowieści o kobiecie pełnej życiodajnej siły, wypełnionej dobrymi instynktami, pasją i kreatywnością. Jest ona dziką kobietą posiadającą naturę zdominowaną przez instynkt. Współczesnym kobietom Estés pomaga odnaleźć cechy, tworząc nowy leksykon opisujący kobiecą psychikę, a także pokazuje, jak wspaniale być kobietą.

Wiedźma to inaczej ta, która wie, czyli mądra kobieta. Wiedźma to wzór, który zamieszkuje w podświadomości wszystkich społeczności całej ludzkości. Wzmianki o doniosłej roli osób, które ze względu na swoją wiedzę, doświadczenie czy predyspozycje dostępowały zaszczytu uprawiania czarów, znajdujemy już w najstarszych dokumentach, jakie zna ludzkość.

Osoby praktykujące magię otoczone były szacunkiem i uważane za pośredników pomiędzy światem ludzkim a wyższym porządkiem. Dzięki ich działalności możliwym było opanowanie strachu przed zjawiskami, których nikt nie potrafił wyjaśnić, zdarzeniami pozornie przypadkowymi i pozbawionymi sensu, gwałtowną i niszczycielską siłą natury, jedną ręką przygarniającą niczym czuła matka, a drugą zgniatającą jak bezwzględny kat. Między człowiekiem a tym co nadnaturalne rozciągała się ziejąca strachem przepaść. Nad ową przepaścią zawieszona była kładka – magia. Poruszali się po niej ci nieliczni, dla których wyższy porządek świata był księgą. Nauczeni trudnej sztuki odczytywania z niej przyszłych kolei losu, próbowali je zmieniać. A prosty lud wierzył, że dzięki czarownikom może obcować z bytem wiecznym.

W czasach przedchrześcijańskich magia nie była sztuką uprawianą w sekretnych miejscach – stanowiła codzienność, rytuał związany z religią, nauką i wiedzą o świecie. Była powietrzem, którym oddychali starożytni, zaś osoby uprawiające tę szlachetną dziedzinę, uznawane za uprzywilejowaną kastę, otaczane były szacunkiem przynależnym kapłanom, lekarzom, nauczycielom i uczonym. Wiedźma kojarzona ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, z magią, była jednocześnie czymś zupełnie naturalnym i bardzo potrzebnym. Uprawianie magii dla celów praktycznych było popularne bardzo długo, nawet w czasach, gdy rozpętało się polowanie na czarownice. W każdej wiosce mieszkały wszelkiego autoramentu znachorki i babki położne, które prowadziły swoją „praktykę”. Doskonale znały się na leczniczej mocy ziół, a ich „pacjenci” wierzyli, że to dzięki magicznym zabiegom tych mądrych niewiast choroba i niemoc odchodzą.

W folklorze mamy do czynienia z postacią obdarzoną siłą płynącą z bliskiego kontaktu z siłami natury, z lepszego, pełniejszego ich zrozumienia. Czarownica byłą związana z naturą, ale także reprezentowała jej moc. Dzięki temu posiadała władzę nad żywiołami. Stanowiła bufor między zwykłym, kruchym człowieczym losem a światem, w którym rządzą niezrozumiałe, potężne siły stanowiące, z punktu widzenia ludzkiej psychiki, śmiertelne zagrożenie.

Wiedźma uważana była za jedno z wcieleń Bogini Życia i Śmierci, mistrzynię, przewodniczkę pomagającą kobiecie przejść przez proces dojrzewania i żyć pełnią kobiecości. Była uosobieniem naturalnego instynktu. Otaczający ją świat pełen dziwnych zjawisk, których nie można wyjaśnić, wzmagał podniosłą atmosferę niesamowitości. Wiedźma rozumiała, że natura ma swój porządek, odwieczny i niezmienny, rozumiała też, że jej zadanie to przekazać tę cenną wiedzę ludziom. Rytm narodzin, dorastania, dojrzałości, starości i wreszcie śmierci jest tak naturalny jak następstwo dnia i nocy. Tę najważniejszą prawdę musiała przekazać ludziom i pomóc im ją zrozumieć.

Na czarownicę można spojrzeć jako na pierwotne żeńskie bóstwo, które kryje w sobie mądrość przechodzącą z pokolenia na pokolenie, postać stojącą na granicy świata mitów i świata realnego. Można w nim znaleźć starą kobietę, która uczy jak żyć, młodą dziewczynę, która podąża inicjacyjną ścieżką, groźną boginię śmierci mającą kontakt z najstraszniejszymi mocami, dobrą matkę, czujną, troskliwą, opiekuńczą, obdarzającą darem intuicji. Na czarownicę można spojrzeć, jak na mądrą kobietę, wcielenie kobiecości, która wspiera nas swoją wiedzą w trudnych życiowych momentach i przygotowuje do tego, abyśmy byli w stanie tę wiedzę przekazać dalej – naszym potomkom.

Wiedźma, będąca jednym z wcieleń pierwotnego żeńskiego pierwiastka, psychicznego żywiołu, pełni rolę nauczycielki-przewodniczki. Pokazuje przede wszystkim, jak wprowadzić porządki duszy. Czarownica uczy jak odróżniać dobro od zła. Pokazuje, że pewne zjawiska w naturze są cykliczne, dlatego z ich następowaniem po sobie trzeba się pogodzić. Powtarzalność stanowi element z góry ustalonego porządku i harmonii. Nie ma chaosu! Cykl narodziny – życie – śmierć jest naturalny. Jeśli godzimy się na życie, musimy też zgodzić się na śmierć.

Historia i kultura spowodowały, że postać wiedźmy stała się do szpiku kości zła. Postać kobiety, która swoje moce zawdzięczała najciemniejszym, przerażającym siłom, dążącym do zgładzenia ludzkości stała się przerażająca. Tymczasem współczesna psychologia i psychoterapia zachęca kobiety do powrotu do swoich źródeł mocy. I nie chodzi wcale o magiczne rytuały, zaklęcia, ale o otworzenie się na to, co w naszej psychice jest kobiece, pozarozumowe, intuicyjne – na to co piękne i pierwotnie kobiece.

Dzięki temu kobiety potrafią powrócić do pełni swojej mocy. A powróciwszy słuchają uważnie swojego ciała, intuicji, jednocześnie twardo stąpając po ziemi. Kobieta mocy rozumie nieuchronność przemian, dlatego może z godnością przyjąć upływ czasu. Nie mówi o tym, że się starzeje – ona dojrzewa. A dojrzałość to atut, a nie powód do czucia się wykluczoną czy wyrzuconą na margines życia. Kobieta żyje w zgodzie ze sobą, nie tęskni ciągle za nowym życiem. Wiedźmy istniały od zawsze. Spełniały ważną role w społecznościach: były “lekarzami”, akuszerkami, zielarkami, służyły radą nie tylko w kwestiach zdrowotnych. Bycie Wiedźmą to powód do dumy, to połączenie z odwieczną kobiecą mądrością…

Wybitny polski psycholog i psychoterapeuta, Wojciech Eichelberger w wywiadzie udzielonym „Wysokim Obcasom” zaznaczył, że: „Czarownica” to stygmatyzujący i poniżający wiedźmy termin używany przez inkwizycję. A wiedźma to kobieta, wyzwolona z męskiej dominacji i patriarchalnych stereotypów, która ma wiedzę – stąd wiedź -ma. Jest naturopatą, szamanka, akuszerką, zielarką, rozumie i szanuje przyrodę. Współczesne wiedźmy zbierają siły ale nie lubią rozgłosu. Mają za sobą zbiorowe traumatyczne doświadczenie zapisane w podświadomości. Bo nie zważając na wyniki wielu badań i obserwacji nasza cywilizacja ciągle tkwi w obowiązującemu od początków Oświecenia kartezjańskim, materialistycznym paradygmacie, który niestety stał się naukowym dogmatem i nadal oddziela to co widzialne i materialne od tego co niewidzialne: materię od energii, ducha od ciała, wiarę od wiedzy. (…) Wiele wskazuje na to, że kobiety-wiedźmy nigdy nie przyjęły do wiadomości kartezjańskiego, dualistycznego paradygmatu, że przechowały w swoich sercach i umysłach intuicyjną świadomość jedności. Od zawsze pomaga im w tym doświadczenie macierzyństwa, intuicyjność i emocjonalność, lepsza świadomość ciała i poczucie więzi z rytmami przyrody. Racjonalnym, skłonnym do dogmatycznych uproszczeń mężczyznom, znacznie trudniej było i jest rozstać się z dualistyczną i materialistyczną wizją świata.”

W psychologii podkreśla się, że na psychikę kobiety składają się 4 postaci, które w nas kobietach żyją jednocześnie: Matka, Hetera, Amazonka i Pośredniczka. Każda z nich to inne wyzwania i wartości. Dopiero ich zgodne połączenie daje kobiecie moc. „Amazonka jest niezależna i ambitna, Matka wspiera oraz karmi, Pośredniczka żyje ideami a Hetera jest muzą mężczyzny. Każda z nich mieszka w kobiecie. Cztery wielkie boginie tworzą pary przeciwieństw. Dlatego, jeżeli jest nam blisko na przykład do Pośredniczki lub Hetery, mamy tendencje do odrzucania Matki czy Amazonki i odwrotnie. To, co dla jednej kobiety jest łatwe i oczywiste, dla innej może stanowić wielkie wyzwanie. Integracja wszystkich archetypowych postaci tworzących kobiecą psychikę daje każdej z nas dostęp do jej własnej mocy. Dlatego usztywnienie, zatrzymanie się tylko na jednej lub dwóch postaciach archetypowych powoduje, że odczuwamy brak, tęsknotę, słabość. Każda z nas próbuje radzić sobie z ową tęsknotą i słabością na swój własny, najbardziej znany sposób. Kobiety muszą same uleczyć siebie. Jeżeli wybierzemy mężczyznę, dzieci, ludzkość, karierę, a nie swą moc, przegramy. A ci, których wybraliśmy znienawidzą nas za to, że nie jesteśmy sobą, kobietami pełnymi mocy.”(artykuł „Moc kobiety – obudź w sobie cztery boginie” zwierciadlo.pl).

Wojciech Eichelberger zauważył, że „pojawiające się od stu lat wyraźne przejawy przebudzenia i wyzwalania się kobiet można z powodzeniem uznać za odradzanie się ducha wiedźm. Wiąże się to z dążeniem do rehabilitacji czarownic. W paru miejscach Europy rehabilitacja czarownic przybrała już nawet formę procedur prawnych. Obecnie proces powrotu wiedźm wyraźnie przyspiesza. Widać je wszędzie: w polityce, w biznesie, w administracji, w sądownictwie, w nauce, w medycynie – szczególnie tej alternatywnej -, w ruchach ekologicznych, w organizacjach pomocowych i charytatywnych, w NGOsach, w edukacji, w nowatorskich szkołach psychoterapii, w ezoteryce, w tradycyjnych religiach, w różnorakich szkołach i praktykach rozwoju duchowego, w kulturze, sztuce i w sporcie”. Tak więc, dziewczyny, kobiety, wiedźmy uwierzmy w swoją moc i znajdźmy do niej drogę.

 

Leave a Reply